Alberto Fujimori, syn imigrantów japońskich, był rektorem uczelni rolniczej. W 1990 r. po raz pierwszy zwyciężył w wyborach prezydenckich, nieoczekiwanie pokonując słynnego pisarza Mario Vargasa Llosa. W ciągu kilku lat udało mu się wyciągnąć kraj z kryzysu gospodarczego. Po dwóch kadencjach sprawowania władzy rozwiązał parlament i doprowadził do nowych wyborów i opracowania nowej konstytucji, która pozwoliła mu po raz trzeci stanąć do wyborów. W czerwcu 2000 r. po "czarach nad urną" Fujimori został ponownie prezydentem.
Początkowo Fujimori cieszył się powszechnym poparciem i był podziwiany za zgniecenie brutalnej lewackiej partyzantki Świetlisty Szlak oraz doprowadzenie do poprawy warunków życia.
W listopadzie 2000 r. musiał jednak uciekać do Japonii, gdy pojawiły się oskarżenia o korupcję. W tym samym miesiącu peruwiański parlament usunął go z urzędu za "trwałą moralną niezdolność do pełnienia urzędu". Obiektywnie ważne osiągnięcia, takie jak naprawa gospodarki i znaczne ograniczenie działalności lewicowej partyzantki (Świetlisty Szlak i Ruch Rewolucyjny im. Tupaca Amaru) przesłoniły oskarżenia o autokratyzm i łamanie praw człowieka.
Wkrótce Fujimori wrócił do Chile, skąd chciał prowadzić kampanię wyborczą, ale władze tego kraju aresztowały go, uwzględniając wysłany za nim międzynarodowy list gończy. W 2007 r. Sąd Najwyższy Chile zgodził się na jego ekstradycję do Peru.
W kwietniu 2009 roku sąd skazał go na 25 lat więzienia za łamanie praw człowieka. Fujimoriego uznano winnym masakr, dokonywanych przez szwadrony śmierci pod pretekstem walki z maoistami. W latach 1991-93 zginęło w ten sposób 25 cywilów, a wśród nich kobiety, starcy i dzieci. 2 stycznia 2010 Sąd Najwyższy Peru jednogłośnie podtrzymał ten wyrok. Dla 71-letniego Fujimoriego oznacza on praktycznie dożywocie.