Został wyznaczyłem do ochrony prezydenta Kaczorowskiego podczas jego pobytów w Polsce - opowiada generał Gawor. Prezydent nie miał tutaj stałego lokum, więc organizował mu pobyty, całą logistykę, opiekował się.
Fascynował się motoryzacją. Tuż przed lotem do Smoleńska kupił sobie skuter.
10 kwietnia 2010 roku zginął tragicznie w katastrofie prezydenckiego Tu-154M w Smoleńsku.