Jest właścicielem największej sieci dystrybucji dopalaczy w Polsce - kontroluje 127 sklepów. Zajmuje się także zaopatrywaniem innych punktów z dopalaczami w całym kraju. Zyskał już miano „króla dopalaczy”.
Bratko inwestuje również w nieruchomości, otwarte fundusze inwestycyjne, gra też na giełdzie. Planuje otworzyć w rodzinnej Łodzi dwa kluby. W Baligrodzie w Bieszczadach chce uruchomić ośrodek wypoczynkowy. W 2009 roku miał zarobić ok. 5,5 mln zł.
Pierwszy sklep z dopalaczami w Polsce otworzył po powrocie z emigracji. Pomysł skopiował z Wielkiej Brytanii, gdzie takie punkty działają już od kilkunastu lat. Gdy interes okazał się dochodowy rozszerzył działalność na resztę kraju.
Bratko lubi otaczać się luksusami. Prywatnie jeździ Porsche Cayenne (SUV) oraz Porsche 911 turbo, jest właścicielem apartamentów w Łodzi, nad Bałtykiem i Morzem Śródziemnym. Mówi o sobie, że jest wizjonerem. Podkreśla, że sam nie korzysta ze sprzedawanych przez siebie środków.