W latach 80. został przywódcą młodzieżówki socjalistycznej. Po 1989 roku zajął się biznesem. Dorobił się pieniędzy na nieruchomościach i na działalności produkcyjnej, zbijając fortunę podczas prywatyzacji. W 1992 roku założył spółkę handlu nieruchomościami Altus, specjalizującą się w przejmowaniu upadłych przedsiębiorstw, i dzięki niej został multimilionerem.
W 2002 roku, po wygraniu przez socjalistów wyborów parlamentarnych, wrócił do polityki. Najpierw został głównym doradcą premiera Petera Medgyessy'ego, później ministrem sportu. W 2004 roku po dymisji Medgyessy'ego sam został premierem i szefem Węgierskiej Partii Socjalistycznej. Zjednoczył ją i odmłodził jej elektorat, składający się do tej pory głównie z emerytów. Jest autorem programu "stu kroków", mającym doprowadzić do ożywienia gospodarki węgierskiej w różnych dziedzinach - od przedsiębiorczości po służbę zdrowia.
W wyborach parlamentarnych w kwietniu 2006 roku socjaliści pod jego wodzą zdobyli 186 mandatów w liczącym 386 miejsc parlamencie. Razem z koalicyjną partią Związek Wolnych Demokratów oraz sześcioma posłami, którzy startowali w jednomandatowych okręgach wyborczych pod wspólnym szyldem obu partii, mają 210 mandatów.
We wrześniu 2006 roku publiczne węgierskie radio wyemitowało nagranie z zamkniętego posiedzenia socjalistycznych deputowanych, na którym Gyurcsany mówił, że rząd kłamał przez dwa lata, by wygrać wybory. Słowa te wywołały całonocne zamieszki w Budapeszcie i żądania dymisji premiera.
28 lutego 2008 roku w obecności Gyurcsánya i Władimira Putina podpisano na Kremlu kontrowersyjną umowę Gazpromu i MOL o przeprowadzeniu gazociągu Southstream przez terytorium Węgier.