W 2005 r. z 500 mln USD majatku znalazł się na 70 pozycji listy 100 najbogatszych Europy Środkowej i Wschodniej. Zbił fortunę głównie na transakcjach z Gazpromem. Przez kilka lat skupił na rynku 5,3% akcji koncernu energetycznego RAO JES, a potem odsprzedał je Gazpromowi. Czerpie ogromne dochody z dostaw elektryczności dla dziewięciu spółek Gazpromu.
O Bieriozkinie większość Rosjan usłyszała dopiero w 2001 r. Jego nazwisko pojawiło się wówczas - m.in. obok założyciela CNN Teda Turnera i finansisty George`a Sorosa - wśród członków potencjalnego konsorcjum, które miałoby kupić udziały w medialnym imperium Media-Most Władimira Gusinskiego, broniącego się wówczas (bezskutecznie) przed przejęciem przez Gazprom. Bieriozkin, absolwent chemii na Państwowym Uniwersytecie Moskiewskim im. M. Łomonosowa (doktorat zdobył w wieku 27 lat), w biznesie zaczynał od handlu komputerami. Potem rozpoczął pracę w naftowym przedsiębiorstwie Kominieft, by w 1996 r. zostać dyrektorem generalnym, a następnie także szefem rady nadzorczej jego spółki zależnej - Komitek-Moskwa. Zdołał on wyprowadzić firmę na prostą i w 1999 r. doprowadził do jej fuzji z Łukoilem (zgarnął za to sowitą prowizję). Obecnie jest szefem firmy ESN Energo, inwestującej w sektorze energetycznym (dostał prawo zakupu hurtowych ilości energii z rezerw federalnych i sprzedaży ich dużym przemysłowym odbiorcom). Został też dyrektorem generalnym rosyjsko-włoskiego konsorcjum Enel - ESN Energo (partnerzy mają w nim po 50 proc. udziałów), które ma wybudować i zarządzać Północną-Zachodnią Elektrownią na zlecenie rosyjskiego giganta energetycznego RAO JES. Uważa się, że ESN ma około 5 proc. akcji RAO JES.