Jego związki z opozycją zaczęły się w czasach licealnych, kiedy drukował i wydawał "Biuletyn Informacyjny Topolówka" (BIT). W Stoczni Gdańskiej znalazł się drugiego dnia strajku (3 maja 1980). W czasie stanu wojennego działał w podziemnych strukturach "Solidarności" w grupie Bogdana Borusewicza (rozrzucał i drukował ulotki, organizował manifestacje).
Związany był z czterema partiami prawicowymi, z których odchodził w atmosferze skandalu. Był członkiem i rzecznikiem Ruchu Odbudowy Polski (1995-97), prezesem Regionu Pomorskiego ZChN (1998-2001), członkiem PiS (2001-02) i LPR (2002-04), a od grudnia 2004 r. - ponownie w PiS. Działał także w samorządzie: był wicemarszałkiem Województwa Pomorskiego (1998-99) i wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Pomorskiego (od 2002-05).
Polityka zdominowała również jego działalność publicystyczną. Jest autorem książki "Lewy czerwcowy" (z P. Semką, wyd. Editions Spotkania) i filmu "Nocna zmiana", mówiących o okolicznościach odwołania rządu Jana Olszewskiego w czerwcu 1992 roku.
Był współautorem telewizyjnych programów publicystycznych: "Refleks", "Lewiatan", "Rozmowy kanciastego stołu" i "Sprawa dla reportera". Pracował dla agencji DPA i stacji BBC, publikował w "Tygodniku Solidarność".
Był członkiem Rady Nadzorczej Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz dyrektorem w Biurze Senatora RP.
Ocenia się go jako inteligentnego specjalistę od mediów, ale też fachowca od czarnego PR - "politycznego gangstera" (jak wyraził się o nim Lech Kaczyński). To on w ostatnich dniach kampanii wyborczej wyciągnął informacje o dziadku Donalda Tuska, który rzekomo miał na ochotnika wstąpić do Werhmachtu. Zarzucił też Tuskowi, że jego billboardową kampanię prezydencką sfinansował PZU. Przegrał jednak wytoczony mu przez lidera PO proces.
W wyborach parlamentarnych w 2007 roku Jacek Kurski po raz kolejny uzyskał mandat poselski. Z kolei w 2009 z powodzeniem walczył o mandat europarlamentarzysty.
4 listopada 2011 roku, po krytycznych wypowiedziach na temat sytuacji w partii Kurski decyzją Komitetu Politycznego ugrupowania został wykluczony z PiS.