Karierę rozpoczął jeszcze w PRL. W latach 70-tych działał w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich. W 1977 roku wstąpił do PZPR, której dochował wierności do końca istnienia. Ukończył Podyplomowe Studium Dziennikarstwa, aby bardziej związać się z nowym zawodem (1989 r.). W latach 1987-1990 pracował, jako redaktor naczelny tygodnika "ITD". Prowadził też w telewizji program "Otwarte studio". W czasie ostatniego zjazdu PZPR "Trybuna Ludu" zmieniła tytuł na "Trybuna Kongresowa", a jej redaktorem naczelnym został właśnie Marek Siwiec. W 1990 r. był założycielem Socjaldemokracji RP (wszedł do władz krajowych partii). Został pierwszym redaktorem naczelnym "Trybuny". Po rozwiązaniu PZPR wraz z wieloma innymi członkami tej partii przeniósł się do SdRP, wchodząc do jej władz krajowych. W 1991 roku został posłem na Sejm RP z listy SLD. Ponownie został wybrany do Sejmu w 1993 roku. W tym samym roku został członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. W latach 1993-1996 należał do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W 1996 roku pracował w Kancelarii Prezydenta RP, a od lutego 1997 roku był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Ponownie powołany na to stanowisko 23 grudnia 2000 r. W wyborach europejskich 2004 r. uzyskał mandat z woj. wielkopolskiego, gdzie kandydował z list SLD-UP (poparło go 36 985 wyborców). 15 stycznia 2005 r. wybrany nowym przewodniczącym Stowarzyszenia Ordynacka. Był członkiem komitetu wyborczego Włodzimierza Cimoszewicza w wyborach prezydenckich w Polsce w 2005 r. W czerwcu 2006 r. Włodzimierz Czarzastego zastąpił go na stanowisku przewodniczącego Stowarzyszenia Ordynacka.
Jako europarlamentarzysta poparł w dniu 15 czerwca 2006 roku rezolucję Parlamentu Europejskiego zarzucającą Polsce rasizm, antysemityzm, ksenofobię i homofobię.
Negatywnie "zasłynął" powitaniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na lądowisku w Ostrzeszowie we wrześniu 1997 r. Po wyjściu z helikoptera, ucałował ziemię i uczynił znak krzyża. Część opinii publicznej uznała ten gest za obraźliwy w stosunku do papieża Jana Pawła II. Sprawa sądowa nadal nie jest zakończona. Siwiec wielokrotnie przepraszał za to zdarzenie.