Polityk rumuński. "Niech po mnie przyjdą" - kpił, gdy Sąd Najwyższy skazał go zaocznie na 18 lat więzienia za nielegalne posiadanie broni i podważanie autorytetu państwa w 1991 r. Jednak w 1999 r. siły porządkowe ujęły Cosmę i rozbiły grupę górników, którzy ponownie maszerowali na stolicę.
W latach 1990 i 1991 organizował marsze zbuntowanych górników na Bukareszt. W zamian za krwawe rozprawienie się z przeciwnikami politycznymi postkomunistycznego prezydenta Iona Iliescu wywalczył dla górników ogromne przywileje socjalne. W 1997 r., kiedy prezydentem był już Emil Constantinescu, Cosma trafił do więzienia. Wyszedł na wolność w lipcu 1998 r. Wkrótce został wiceprzewodniczącym nacjonalistycznej Partii Wielkiej Rumunii. Oskarżany o kierowanie się politycznymi intencjami w organizowaniu protestów wystąpił z partii. W 1999 r. Sąd Najwyższy zmienił wyrok sądu niższej instancji (orzekł karę 18 miesięcy więzienia) i skazał Cosmę na 18 lat więzienia za udział w protestach z 1991 r.