46-letni Stanko "Cane" Subotić jest właścicielem Bonareksu, do którego należą spółki importujące m.in. piwo, papierosy, drogie alkohole, chemię gospodarczą, wodę mineralną D-Trade (działa w Belgradzie i Nowym Sadzie) i Dulw-Trade (działa w Podgoricy) czy fabryka mięsa Famis Doo. Jak twierdzi, w 1979 r. wyjechał do Paryża i pracował tam w zakładzie krawieckim szyjącym dla domów haute couture, a po kilku latach założył we Francji własny zakład szyjący odzież letnią i stroje kąpielowe. W latach 80. powrócił do Serbii i otworzył kafejkę, a potem zakłady szyjące garnitury i płaszcze. Wojna zrujnowała jego biznes, ale "pewnego dnia macedońska firma zaproponowała mu zapłatę w formie ciężarówki pełnej papierosów z państwowego monopolu". I tak Subotić zajął się handlem papierosami. W 2001 r. chorwacki dziennik "Nacional" oskarżył go o szmugiel papierosów wartości setek milionów dolarów (głównie koncernu BAT) i konszachty z prezydentem Czarnogóry Milo Djukanoviciem oraz premierem Serbii Zoranem Dzindziciem (korzystali m.in. z jego prywatnego samolotu), którzy mieli chronić przemytniczy biznes. Suboticia zaczęto określać mianem bossa bałkańskiej mafii. Subotić twierdzi, że padł ofiarą nagonki ze strony zawistnych konkurentów, którzy chcieli zablokować budowę fabryki papierosów koncernu BAT w Kruševacu (był pośrednikiem przy tej inwestycji między inwestorem a rządem Serbii).
Jego majatek szacuje się na 0,5 mld USD.